"Wolne telefony" (a raczej bilingi)

Czytasz wersję archiwalną tematu ""Wolne telefony" (a raczej bilingi)" z forum pl.misc.telefonia



PiotRek - 16 Maj 2002, 11:19
http://www.se.com.pl/iso/Dzisiaj/Regiony/WwaNews/wwanews_3.shtml

Pozdrawiam




Yattaman - 16 Maj 2002, 13:26





Mój komentarz jest tyleż prosty, co wulgarny...

ECH, KURWA... :(

Wraca centralne sterowanie, ja pier*.*ę...



Ryszard Rączkowski - 16 Maj 2002, 13:34

http://www.se.com.pl/iso/Dzisiaj/Regiony/WwaNews/wwanews_3.shtml



Tja.....  i tę Siemensowką drukarkę do rachteli do Krakowa
przewieźli......
Koperty z billingami mają pieczątkę o umowie z UPP Kraków.

Nie mam absolutnie nic do CK Krakowa ani Krakusów, bardzo lubię to
miasto, ale niekiedy człek się zastanawia nad celowością nikórych
"inwestycji" TPSA.

Rico.



Maciej Bebenek - 16 Maj 2002, 18:46

Nie mam absolutnie nic do CK Krakowa ani Krakusów, bardzo lubię to
miasto, ale niekiedy człek się zastanawia nad celowością nikórych
"inwestycji" TPSA.



Nie przejmuj sie. Centralna (i jedyna!) windykacja (albo egzekucja - mi sie
zawsze te pojecia myla :-) ma byc w ...

...Ciechanowie.

Dlaczego? Bo tak!

M.




Yattaman - 16 Maj 2002, 19:03


| miasto, ale niekiedy człek się zastanawia nad celowością nikórych
| "inwestycji" TPSA.

Nie przejmuj sie. Centralna (i jedyna!) windykacja (albo egzekucja -
mi sie
zawsze te pojecia myla :-) ma byc w ...

...Ciechanowie.

Dlaczego? Bo tak!



I jak znam życie, to zamiast przepływać to odpowiednio przez sieć
oddziałów wojewódzkich / powiatowych / etc., w jakiejś tam sprawie
zapylało by z Przemyśla do Szczecina, albo z Suwałk do Wałbrzycha...
;-)))
I nie bardzo wiem, czy śmiać się, czy płakać, czy powiedzieć KURWA
MAĆ...



Krzysztof K. Maj - 17 Maj 2002, 04:18

Nie przejmuj sie. Centralna (i jedyna!) windykacja (albo egzekucja - mi
sie
zawsze te pojecia myla :-) ma byc w ...

...Ciechanowie.

Dlaczego? Bo tak!



Wg mnie wcale to nie jest głupie. Oddział w Ciechanowie będzie obsługiwał
całą Polskę za niewielką część kosztów komórki zorganizowanej w W-wie do
obsługi samego woj. mazowieckiego.
A koszty przesyłki dokumentów są pomijalnie małe w porównaniu z kosztami
utrzymania takiej placówki (policz tylko same składki na ZUS!).



Maciek Marchewczyk - 17 Maj 2002, 04:30

| ...Ciechanowie.

| Dlaczego? Bo tak!

Wg mnie wcale to nie jest głupie.



Dokladnie. Jesli firma ogolnopolska, czy tez urzad centralny, nie jest w
niczym zwiazany z konkretna lokalizacja, to jak najbardziej logiczne jest
przeniesienie go do miasta o niskich kosztach biur, duzym bezrobociu, tanich
uslugach itp.

Niegdys postulowalem przeniesienie GUS-u z Warszawy do Radomia (ok 25%
bezrobocia). Lokale ok 4x tansze, wszelkie uslugi wykonywane lokalnie o
wiele tansze (drukowanie, sprzatanie, ochrona itp), a koszt przenosin i
instalacji zwroci sie natychmiast chocby dzieki samej roznicy w cenie
nieruchomosci. Potem w kazdym miesiacu kolosalne oszczednosci...

Tego typu przyklady mozna mnozyc w nieskonczonosc (bo nieskonczona jest
polska scentralizowana biurokracja) i w niczym mnie nie dziwi, ze sluzby
centralne TP SA sa przenoszone do miast tanszych, niz Warszawa. Dodam nawet,
ze troche dziwi mnie (moj rodzinny) Krakow, gdzie akurat nieruchomosci nie
sa wiele tansze od warszawskich, ale i tak nalezy pochwalic TP SA za
wzgledna racjonalizacje.

Maciek Marchewczyk



Jerry - 17 Maj 2002, 05:20

| http://www.se.com.pl/iso/Dzisiaj/Regiony/WwaNews/wwanews_3.shtml

Tja.....  i tę Siemensowką drukarkę do rachteli do Krakowa
przewieźli......
Koperty z billingami mają pieczątkę o umowie z UPP Kraków.

Nie mam absolutnie nic do CK Krakowa ani Krakusów, bardzo lubię to
miasto, ale niekiedy człek się zastanawia nad celowością nikórych
"inwestycji" TPSA.



Pisałem już o tym nieszczęsnym fakturowaniu (billingowaniu) w TP S.A. parę
miesięcy temu na p.m.t.
TP S.A. zamiast zbliżać sie do klienta (jak to jest w reklamie ;-), to się
niestety oddala, zwłaszcza "byznesowego".
W moim przypadku nawet "tracą", bo przecież nie płaci moja firma za
dzierżawę łączy od końca ub. roku (choć pewnie przyjdzie "domiar",
niestety - po licznych moich interwencjach telefonicznych i pismach).

ciao, Jerzy



PiotRek - 17 Maj 2002, 16:15

Dokladnie. Jesli firma ogolnopolska, czy tez urzad centralny, nie jest w
niczym zwiazany z konkretna lokalizacja, to jak najbardziej logiczne jest
przeniesienie go do miasta o niskich kosztach biur, duzym bezrobociu, tanich
uslugach itp.



Takie przykłady istnieją już od zamierzchłych czasów komunistycznych:
- Centralny Ośrodek Rozliczeniowy Poczty i Telekomunikacji
(a obecnie tylko Poczty) w Bydgoszczy (ul. Bernardyńska)
- Biuro ds. Przejazdów Bezbiletowych PKP w Gnieźnie (ul. Lecha 10)
- Biuro Kontroli Dochodów PKP w Olsztynie
Takich przykladów jest znacznie więcej...

A co do np. Ciechanowa - nie tak dawno jeszcze część
warszawskiego ruchu 913 obsługiwała filia Biura Numerów w Ciechanowie,
nie wiem dlaczego z tego zrezygnowano

Tego typu przyklady mozna mnozyc w nieskonczonosc (bo nieskonczona jest
polska scentralizowana biurokracja) i w niczym mnie nie dziwi, ze sluzby
centralne TP SA sa przenoszone do miast tanszych, niz Warszawa. Dodam nawet,
ze troche dziwi mnie (moj rodzinny) Krakow, gdzie akurat nieruchomosci nie
sa wiele tansze od warszawskich, ale i tak nalezy pochwalic TP SA za
wzgledna racjonalizacje.



Co to za racjonalizacja, jeżeli abonent otrzymuje biling po niemal dwóch
miesiącach zamiast po tygodniu od zakończenia okresu rozliczeniowego???

Pozdrawiam



Ryszard Rączkowski - 17 Maj 2002, 16:34

Co to za racjonalizacja, jeżeli abonent otrzymuje biling
po niemal dwóch miesiącach zamiast po tygodniu
od zakończenia okresu rozliczeniowego???



O to to!  Wprawdzie TPSA już nie uskutecznie takich praktyk, jak 3 lata
temu, gdy billing za sierpień przychodził w październiku, ale jest jeden
duży szkopół:

Wspominałem już o tym, że nasz Lider Rynku Telekomunikacyjnego wyraźnie
nie dba o środowisko (wbrew Ideii dla Ziemi) i o zmniejszenie kosztów
funkcjonowania firmy.
Chodzi tutaj o to, że osoba, która ma w domu dwie linnie i zazyczyła
sobie przysyłanie billingów, co miesiąc otrzymuje do tej samej skrzynki
pocztowej CZTERY koperty.

Doprawdy nie rozumiem, jaki to problem wysłać obydwa rachunki wraz z
billingami za jednym zamachem we wspólnej kopercie..? :-o
Może komuś w TPSA płacą za ilość wysłanych listów?  Może ktoś ma słoną
prowizję za zakup kopert? Może ktoś wszedł w układ z dawną siostrą
Pocztą Polską...?  Nie wiem.

W każdym razie w TPSA nad wyraz dobrze ma się kretynizm.
Jak że inaczej można nazwać tę sytuację, gdy Prezes M. Józefiak
zapewniał nas, abonentów, iż jego (nasza w sumie też) firma stara się
ograniczyć wydatki wszelakie.
Zatem Panie Prezesie:
Czy można mówić tutaj o redukcji kosztów, gdy dawniej TPSA wysyłała mnie
co miesiąc OSIEM kopert lokalnie, po Warszawie, zaś teraz OSIEM kopert
będzie przychodzić do mnie z.......  KRAKOWA.

Ot, specyficznie rozumiane pojęcie oszczędności i racjonalizacji......

Rico.



Zbigy - 17 Maj 2002, 17:33

Czy można mówić tutaj o redukcji kosztów, gdy dawniej TPSA wysyłała mnie
co miesiąc OSIEM kopert lokalnie, po Warszawie, zaś teraz OSIEM kopert
będzie przychodzić do mnie z.......  KRAKOWA.



A jaką to stanowi róznice czy dostajesz przesyłkę z Krakowa, Warszawy czy z
Choroszczy? Tak bardzo przeszkadza Ci pieczatka na kopercie.
Bo dla tpsa, uwierz bezposrednie koszty wysylki korespondencji z jednej
loklaizacji sa takie same a biorac pod uwage koszty posrednie - oszczedza
sporo.

Ot, specyficznie rozumiane pojęcie oszczędności i racjonalizacji......



Ani to nie jest specyficzne ani nowe  - jak się dobrze przyjrzysz to
wszytskie wieksze firmy tak robia. i dla mnie osobiscie to nie przeszkadza.

po dluzszej nieobecnosci pozdrawaiam malkontentów
Zbigy



Zbigy - 17 Maj 2002, 17:36

| http://www.se.com.pl/iso/Dzisiaj/Regiony/WwaNews/wwanews_3.shtml

Tja.....  i tę Siemensowką drukarkę do rachteli do Krakowa
przewieźli......
Koperty z billingami mają pieczątkę o umowie z UPP Kraków.

Nie mam absolutnie nic do CK Krakowa ani Krakusów, bardzo lubię to
miasto, ale niekiedy człek się zastanawia nad celowością nikórych
"inwestycji" TPSA.



A co wedlug Ciebie jest nieracjonalnego w tej decyzji - centralizacja  i
zmniejszanie kosztow?

Zbigy



futszaK - 17 Maj 2002, 17:47


Wg mnie wcale to nie jest głupie. Oddział w Ciechanowie będzie obsługiwał
całą Polskę za niewielką część kosztów komórki zorganizowanej w W-wie do
obsługi samego woj. mazowieckiego.
A koszty przesyłki dokumentów są pomijalnie małe w porównaniu z kosztami
utrzymania takiej placówki (policz tylko same składki na ZUS!).



hmmmm, a w ogole sa jakies roznice w kosztach wysylki poczta ???

futszaK
==  Download SiteFinder and get Warez, MP3, Movies, etc. from IRC  ==
================ http://www.sitefinder.w.pl =========================



PiotRek - 17 Maj 2002, 17:52

hmmmm, a w ogole sa jakies roznice w kosztach wysylki poczta ???



Pocztą Polską nie, ale czy jesteś pewien, że dane o moich lub Twoich
połączeniach idą do Krakowa drogą elektroniczną, a nie np. tradycyjną?
A jeżeli elektroniczną, to dlaczego wystawienie bilingu trwa tyle czasu???

Pozdrawiam



Maciej Bebenek - 17 Maj 2002, 18:16

| ...Ciechanowie.

| Dlaczego? Bo tak!

| Wg mnie wcale to nie jest głupie.

Dokladnie. Jesli firma ogolnopolska, czy tez urzad centralny, nie
jest w niczym zwiazany z konkretna lokalizacja, to jak najbardziej
logiczne jest przeniesienie go do miasta o niskich kosztach biur,
duzym bezrobociu, tanich uslugach itp.



Niby masz racje. Ale - jak w kazdym dzialaniu jest pewne "ALE"

Niegdys postulowalem przeniesienie GUS-u z Warszawy do Radomia (ok 25%
bezrobocia). Lokale ok 4x tansze, wszelkie uslugi wykonywane lokalnie
o wiele tansze (drukowanie, sprzatanie, ochrona itp), a koszt
przenosin i instalacji zwroci sie natychmiast chocby dzieki samej
roznicy w cenie nieruchomosci. Potem w kazdym miesiacu kolosalne
oszczednosci...



A co bys powiedzial, gdyby - w ramach racjonalizacji i oszczednosci
oczywiscie - w Warszawie wszystkie przesylki awizowane byly do odbioru,
powiedzmy, w urzedzie pocztowym we Wlochach? Lokal tanszy, uslugi tansze
itede itepe.

Problem polega na MYSLENIU. Takie dzialy jak windykacja czy egzekucja
wymagaja, niestety, mozliwosci kontaktu z klientem - przynajmniej w tym
wykonaniu, jakie w tej chwili istnieje. Bedziesz kazac emerytowi, ktoremu
wnuczek nastukal 0700, zeby jechal do Ciechanowa i tam zalatwial swoje
sprawy??? Bo w takie cuda, jakie oferuja operatorzy komorkowi w swoich
hotlinach, w wykonaniu naszego narodowego operatora, to ja nie wierze.
Zalatwisz wszystko w lokalnym biurze olewania???

Tego typu przyklady mozna mnozyc w nieskonczonosc (bo nieskonczona
jest polska scentralizowana biurokracja) i w niczym mnie nie dziwi,
ze sluzby centralne TP SA sa przenoszone do miast tanszych, niz
Warszawa. Dodam nawet, ze troche dziwi mnie (moj rodzinny) Krakow,
gdzie akurat nieruchomosci nie sa wiele tansze od warszawskich, ale i
tak nalezy pochwalic TP SA za wzgledna racjonalizacje.



I bardzo prosze. Niech bulingi drukuja sie w Krakowie (byleby dochodzily w
rozsadnych terminach), biuro numerow niech sie miesci w Lodzi, a ksiegowosc
w Olsztynie. _JA_ jako abonent nie musze nigdy w tych miejscach bywac. Ale
jezeli swoj biling bede mogl obejrzec na monitorze w Bialej Podlaskiej
(zamiast na Twardej) , bede sie burzyc.

Pzdr,

M.



Ryszard Rączkowski - 17 Maj 2002, 19:02

A co wedlug Ciebie jest nieracjonalnego w tej decyzji



Ano to, że najpierw włożono kasę, aby ludzi w Warszawie przeszkolić.
Teraz ponownie będą szkolić ludzi w Krakowie. Transport tego słonia też
swoje kosztuje, zaś instalacja i rozruch i swoje trwa i nakładu sił i
środków wymaga.

Ja mam taką propozycję dla TPSA: Przenieście zarząd spółki do miasta
Sokółki i w ramach decentralizacji i obniżenia kosztów dajcie członkom
zarządu pense wynoszące czterokrotność miejscowej płacy.

Nawet nie macie pojęcia, ile kasy w firmie przybędzie!

;-)

Rico.



Ryszard Rączkowski - 17 Maj 2002, 19:02

A jaką to stanowi róznice czy dostajesz
przesyłkę z Krakowa, Warszawy czy z Choroszczy?



Jak dostaję na czas, to żadna.
Jednak przeniesienie działów reklamacyjnych i kontaktu z klientem w
odległe miejsce zazwyczaj nie przynosi nic pozytywnego.
W końcu cóż to będzie za ułatwienie, gdy Łodzianin będzie zgłaszał
problem z telefonem w Trójmieście, gdzie nie muszą wiedzieć, gdzie taka
to czy taka ulica w Łodzi się znajduje.

To tak jak z routingiem mieszkańca Słubic do strony www.oderturm.de/ .
Dawniej szło przez Nowy Jork, Hamburg, Frankrurt a?Main itp.  Slimaczyło
się niemiłosiernie, choć wieżowiec można było z okien własnego domu
zobaczyć.

Jeśli będą mi szybko i rozsądnie wystawiać faktury, to proszę bardzo,
ale jeśli mam dostawać co miesiąc OSIEM kopert, to czy faktycznie ma
sens ich wysyłka z Krakowa?

Bo dla tpsa, uwierz bezposrednie koszty wysylki
korespondencji z jednej loklaizacji sa takie same
a biorac pod uwage koszty posrednie - oszczedza
sporo.



Wiesz, mnie kiedyś ktoś tłumaczył, że nieważne ile osób danym pociągiem
podróżuje - tak, czy siak tyle samo PKP musi doń dokładać.

po dluzszej nieobecnosci pozdrawaiam malkontentów



A dziękuję i wzajemnie! :-)

Rico.



Maciek Marchewczyk - 18 Maj 2002, 06:19

Co to za racjonalizacja, jeżeli abonent otrzymuje biling po niemal dwóch
miesiącach zamiast po tygodniu od zakończenia okresu rozliczeniowego???



Przyczyna nie jest racjonalizacja, lecz "racjonalizacja inaczej", albo
inaczej mowiac, po prostu bajzel ... natomiast wywiezienie centralnych
urzedow i centralnych sluzb duzych spolek jest naprawde oplacalne, poza tym
w przypadku urzedow panstwowych, panstwo moze w ten sposob wplywac na
zatrudnienie w regionach o wysokim bezrobociu: jesli urzad potrzebuje 200
sprzataczek, to lepiej, ze je zatrudni tam, gdzie jest ogromne bezrobocie,
niz w stolicy, gdzie do dzis trzeba robic lapanki na pracownikow fizycznych
...
MM



Ryszard Rączkowski - 18 Maj 2002, 06:37

natomiast wywiezienie centralnych urzedow i centralnych
sluzb duzych spolek jest naprawde oplacalne



Może w Republice FEDERALNEJ Niemiec, ale nie w Polsce, gdzie wiecznie
wyczekuje się na zgodę kogoś w centrali i 150 zbędnych opinii.
Historia najnowsza zna juz przypadki ZUSu czy Poczty Polskiej, które
zakupiły ZA NASZE PIENIĄDZE guzik potrzebnego sprzętu do
wideokonferencji soko i tak na naradki wszyscy się fatygują do
Warszawki.

TPSA też nie pozostaje w tyle i warto było by przyjrzeć się paru
przetargom a raczej ich brakowi.
Przydzielanie kierownictwu wozów służbowych bez limitu km, "szkoleniowe"
wyjazdy w basen Morza Śródziemnego.
Pozwolicie, że nie będę jechał po nazwiskach, bo mnie jaka łajza po
sądach będzie szamotać.

Rico.



Maciek Marchewczyk - 18 Maj 2002, 06:56

A co bys powiedzial, gdyby - w ramach racjonalizacji i oszczednosci
oczywiscie - w Warszawie wszystkie przesylki awizowane byly do odbioru,
powiedzmy, w urzedzie pocztowym we Wlochach? Lokal tanszy, uslugi tansze
itede itepe.



Przeciez to nie to samo. Wiadomo przeciez, ze urzad pocztowy powinien byc
blisko ludzi, podobnie jak szpital czy (przepraszam) urzad skarbowy.
Natomiast na przyklad informacja telefoniczna o kodach pocztowych (nie wiem,
czy to istnieje, a powinno), czy jakakolwiek telefoniczna obsluga
(informacja o podatkach, clach, lekach), np. z czterocyfrowym
"taksowkarskim" numerem, moze bardzo dobrze sie ulokowac w Slupsku...
Bardziej ogolnie: ja  mowie o czynnosciach, ktore nie wymagaja
bezposredniego kontaktu. O dzialaniach, ktore sa zalatwiane droga
telefoniczna lub pocztowa. Wspomniany GUS moze zostawic w Warszawie
biblioteke, roczniki i to wszystko, co mozna nazwac bezpodrednia obsluga
klienta, natomiast cala szara biurokracja moze pojechac gdzie indziej, z
czystym zyskiem dla panstwa (lub odpowiednio w przypadku TP SA, dla TP SA-
oszczednosc na kosztach), dla Warszawy (rozladowanie przeciazonego miasta -
uwaga, wiem, ze to z powodu braku infrastruktur i przez zaniedbania, ale
budowanie infrastruktur i rozladowywanie nie sa sprzeczne, wprost
przeciwnie!), dla miasta docelowego (nowe miejsca pracy generuja kolejne
posrednie), a nawet dla obslugiwanego klienta: w miescie biedniejszym, w
ktorym trudniej o prace, przynajmniej w teorii pracownicy powinni sie
bardziej starac ...

I bardzo prosze. Niech bulingi drukuja sie w Krakowie (byleby dochodzily w
rozsadnych terminach), biuro numerow niech sie miesci w Lodzi, a
ksiegowosc
w Olsztynie. _JA_ jako abonent nie musze nigdy w tych miejscach bywac. Ale
jezeli swoj biling bede mogl obejrzec na monitorze w Bialej Podlaskiej
(zamiast na Twardej) , bede sie burzyc.



Ja nie sugeruje tepej, biurokratycznej decentralizacji: przeciez nie moge w
kazdym zdaniu podkreslac, ze moje propozycje i wszelkie sugestie wymagalyby
_inteligentnego_ wdrozenia. Wiec w pelni zgadzam sie z ostatnim akapitem
wypowiedzi przedmowcy.

Swoj biling powinienes moc obejrzec w domu na Internecie, lub tez na
samoobslugowym stanowisku w BOKu, skladajacym sie z duzego monitora i bardzo
uproszczonej klawiatury, albo tez z samego ekranu do naciskania paluchami. I

zrozumiala) instrukcja obslugi (jakies 4 zdania :-))) ), a takze 2 mile i
bajecznie cierpliwe panienki do pomocy. Po pol roku czegos takiego notowania
TP SA znacznie wzrastaja... i spadaja koszty. Koniec pierwszej dygresji.
Oczywiscie powinienes tez moc zamowic biling przesylany poczta (na wybranym
nosniku) lub e-mailem. Zauwaz, jak wygodne jest to ostatnie rozwiazanie dla
Ciebie, i jak bardzo oplacalne dla operatora: Ty masz dane prawie
natychmiast i w formie, z ktora robisz co chcesz, a dla operatora koszt
wynosi ZERO.

Co ciekawe, to juz inna dygresja, pamietam, ze rozwiazania tego typu
prowadzily nawet do zwiekszenia centralizacji pewnych dzialan, w sensie
skupienia w jednym miejscu: na przyklad ktores z wiekszych swiatowych linii
lotniczych mialy kilka lat temu cala europejska telefoniczna obsluge klienta
w jednym miejscu, gdzies na dalekich (wiec dosc tanich) przedmiesciach
Paryza, siedzial tam wielojezyczny personel i w zaleznosci od numeru na
ktory dzwoniono (np. w Holandii), odpowiadano po holendersku "Air XXX,
Amsterdam, w czym moge sluzyc". Dlaczego tak nie mozna zorganizowac biura
numerow TP SA? Na przyklad w Walbrzychu albo Stargardzie Gdanskim ...

MM



Maciek Marchewczyk - 18 Maj 2002, 07:01

| natomiast wywiezienie centralnych urzedow i centralnych
| sluzb duzych spolek jest naprawde oplacalne

Może w Republice FEDERALNEJ Niemiec, ale nie w Polsce, gdzie wiecznie
wyczekuje się na zgodę kogoś w centrali i 150 zbędnych opinii.
Historia najnowsza zna juz przypadki ZUSu czy Poczty Polskiej, które
zakupiły ZA NASZE PIENIĄDZE guzik potrzebnego sprzętu do
wideokonferencji soko i tak na naradki wszyscy się fatygują do
Warszawki.



Alez znowu sa to dwie odrebne sprawy: prywata i kombinacje wymagaja
ukrocenia, i nie ograniczysz ich tym, ze bedziesz trzymal wszystko i
wszystkich w Warszawie. Sama decentralizacja niczego nie zalatwi, podobnie
jak nie podniesie jakosci obslugi klienta w BOK-ach podwojenie z dnia na
dzien wynagrodzen ich pracownikow... natomiast brak decentralizacji powoduje
zbedne koszty, podobnie jak brak uporzadkowania wydatkow i systemu
funkcjonowania generuje naduzycia ...
MM
MM



Maciek Marchewczyk - 18 Maj 2002, 07:02

Jeśli będą mi szybko i rozsądnie wystawiać faktury, to proszę bardzo,
ale jeśli mam dostawać co miesiąc OSIEM kopert, to czy faktycznie ma
sens ich wysyłka z Krakowa?



To sa dwie rozne rzeczy: bardzo dobrze, ze TP SA nie placi horrendalnych cen
za biura w Warszawie i nie placi duzo wyzszych cen za uslugi i pensji za
pracownikow w stolicy, i to rzeczywiscie powoduje niepodwazalne
oszczednosci, natomiast wysylanie 8 kopert jest niepodwazalnie nonsensem, i
to bez wzgledu na miejsce, z ktorego sa wysylane.

Jakos tak jest zabawnie z jakoscia, ze dopiero jak wszystko jest dobrze, to
mozna powiedziec, ze jest dobrze. W kazdym przeciwnym przypadku dobrze nie
jest. Dotyczy to kazdej dzialalnosci, i jest zaprzeczeniem ogolnie
panujacego swiatopogladu, ze licza sie intencje, a nie skutki dzialania
:-)). W TP SA sie moze i poprawia, ale nie wszystko i to co sie robi, dzieje
sie za wolno i na zasadzie odizolowanych wysp, a nie programu calosciowego,
stad marna szansa na rzeczywista, znaczna poprawe jakosci funkcjonowania tej
instytucji, tak wewnetrznie, jak i wobec klientow...
MM



Ryszard Rączkowski - 18 Maj 2002, 07:24

To sa dwie rozne rzeczy: bardzo dobrze,
ze TP SA nie placi horrendalnych cen za biura w Warszawie



I że w ramach decentralizacji i przenoszenia swych komórek w tańsze
regiony kraju funduje sobie strzelisty wieżowiec w samym centrum miasta
.....  na nie swoich gruntach.
Grunt to konsekwencja i przejrzystość w działaniu.
;-)

i nie placi duzo wyzszych cen za uslugi i pensji za
pracownikow w stolicy,



Tak, pensję szczebla dyrektorskiego, oraz zwłaszcza zarządu uzymują sie
od lat na stałym, umiarkowanym poziomie.  ;-)

i to rzeczywiscie powoduje niepodwazalne oszczednosci



Nie mam wątpliwości. Miałem okazję obejrzeć parę ociekająych przepychem
nowoczesnych trendów wystroju wnętrz biur TPSA.  ;-)

natomiast wysylanie 8 kopert jest niepodwazalnie nonsensem,
i to bez wzgledu na miejsce, z ktorego sa wysylane.



No widzisz a jednak TPSA nie potrafi jakoś wziąć sie w karby.
Centek potrafi wysłać rachtele wraz z billingami w jednej kopercie, ale
TPSA ma już z tym widać problemy.
A są to problemu z natury bardzo złożone, zaś rozwiązanie ich wymaga
wielu owocnych zebrań i wypracowania wielostronnych konsensusów.  ;-)

Ja nie niem jaki to problem, ale skoro ten stan utrzymuje się już
kolejny rok, to widać jest to problem na miarę kamienia filozoficznego
H. Pottera.   ;-)
Dziwne, że D.Telekom sobie z tym radzi....  Może ta centralna
przetwarzarka pozwoli nadrobić tę przepaść nie tyle techniczną, co
organizacyjną.

:-)). W TP SA sie moze i poprawia, ale nie wszystko



Najszybciej poprawia się jakość papieru, na którym drukowane są co i raz
nowe reklamy usług, z których wielu..... nie ma możliwości skorzostać.
Ściślej rzecz biorąc możliwości technicznych brak.

Ja tam nie jestem jakimś robotem zaprogramowanym na wieczne najeżdżanie
na TPSA, ZUS, PKP. Ot, po prostu nie mogę patrzeć na firmę tonącą w swym
organizacyjnym bezwładzie. To jest pies piekińczyk chcący ugryźć swój
własny ogon, który kręci się w kółko, szczeka, szczeka, zęby szczerzy,
zaś mięso gdzie indziej rzucają.

W dzieciństwie mieliśmy takiego psa na podwórku.  Był przez wszystkich
wyśmiewany jako 'gupi pies'.

Rico.

Rico.



Ryszard Rączkowski - 18 Maj 2002, 07:36

To sa dwie rozne rzeczy: bardzo dobrze,
ze TP SA nie placi horrendalnych cen za biura w Warszawie



I że w ramach decentralizacji i przenoszenia swych komórek w tańsze
regiony kraju funduje sobie strzelisty wieżowiec w samym centrum miasta
.....  na nie swoich gruntach.
Grunt to konsekwencja i przejrzystość w działaniu.
;-)

i nie placi duzo wyzszych cen za uslugi i pensji za
pracownikow w stolicy,



Tak, pensję szczebla dyrektorskiego, oraz zwłaszcza zarządu uzymują sie
od lat na stałym, umiarkowanym poziomie.  ;-)

i to rzeczywiscie powoduje niepodwazalne oszczednosci



Nie mam wątpliwości. Miałem okazję obejrzeć parę ociekająych przepychem
nowoczesnych trendów wystroju wnętrz biur TPSA.  ;-)

natomiast wysylanie 8 kopert jest niepodwazalnie nonsensem,
i to bez wzgledu na miejsce, z ktorego sa wysylane.



No widzisz a jednak TPSA nie potrafi jakoś wziąć sie w karby.
Centek potrafi wysłać rachtele wraz z billingami w jednej kopercie, ale
TPSA ma już z tym widać problemy.
A są to problemu z natury bardzo złożone, zaś rozwiązanie ich wymaga
wielu owocnych zebrań i wypracowania wielostronnych konsensusów.  ;-)

Ja nie niem jaki to problem, ale skoro ten stan utrzymuje się już
kolejny rok, to widać jest to problem na miarę kamienia filozoficznego
H. Pottera.   ;-)
Dziwne, że D.Telekom sobie z tym radzi....  Może ta centralna
przetwarzarka pozwoli nadrobić tę przepaść nie tyle techniczną, co
organizacyjną.

:-)). W TP SA sie moze i poprawia, ale nie wszystko



Najszybciej poprawia się jakość papieru do drukowania co i raz
nowej reklamy usług, z których wielu..... nie ma możliwości skorzostać.
Ściślej rzecz biorąc możliwości technicznych brak.

Ja tam nie jestem jakimś robotem zaprogramowanym na wieczne najeżdżanie
na TPSA, ZUS, PKP. Ot, po prostu nie mogę patrzeć na firmę tonącą w swym
organizacyjnym bezwładzie. To jest pies piekińczyk chcący ugryźć swój
własny ogon, który kręci się w kółko, szczeka, szczeka, zęby szczerzy,
zaś mięso gdzie indziej rzucają.

W dzieciństwie mieliśmy takiego psa na podwórku.  Był przez wszystkich
wyśmiewany jako 'gupi pies'.

Rico.



Maciek Marchewczyk - 18 Maj 2002, 07:47

| To sa dwie rozne rzeczy: bardzo dobrze,
| ze TP SA nie placi horrendalnych cen za biura w Warszawie

I że w ramach decentralizacji i przenoszenia swych komórek w tańsze
regiony kraju funduje sobie strzelisty wieżowiec w samym centrum miasta
.....  na nie swoich gruntach.



(...) wycinam:
To wszystko prawda. I prawda jest, ze naprawianie takiego bajzlu wymaga
programu obejmujacego calosc firmy, wszystkie aspekty, w tym rowniez
terroryzm zwiazkowy i uklady polityczne. Wierze, ze France Telecom, ktora ze
soba potrafila zrobic porzadek wrecz wzorcowo w warunkach dosc zblizonych do
srodowiska, w ktorym dziala TP SA, bedzie umialo sobie poradzic i tutaj.

Przy decentralizacji do Ciechanowa / Radomia / Slupska (Krakowa juz mniej,
finansowo nie jest to tak korzystne) sie nadal upieram: wszystko to, co
przytaczacie (rozni odpowiadajacy) jako argumenty przeciw, jest sluszne jako
uwaga co do bajzlu w TP i rzeczy do uporzadkowania, natomiast nie stanowi
argumentu na niekorzysc przeniesienia sluzb do innych miast. To wszystko
wymaga uporzadkowania, i przeniesienie gdzies do Polski B czesci struktur,
stanowi element tegoz uporzadkowania. Zwlaszcza, ze takie struktury
najlatwiej odchudzic wlasnie przy okazji przenoszenia ...

MM



Maciej Bebenek - 18 Maj 2002, 08:14

Przyczyna nie jest racjonalizacja, lecz "racjonalizacja inaczej", albo
inaczej mowiac, po prostu bajzel ... natomiast wywiezienie centralnych
urzedow i centralnych sluzb duzych spolek jest naprawde oplacalne,
poza tym w przypadku urzedow panstwowych, panstwo moze w ten sposob
wplywac na zatrudnienie w regionach o wysokim bezrobociu: jesli urzad
potrzebuje 200 sprzataczek, to lepiej, ze je zatrudni tam, gdzie jest
ogromne bezrobocie, niz w stolicy, gdzie do dzis trzeba robic lapanki
na pracownikow fizycznych ...



Znowu masz racje, ale nie konca...

Zauwaz, ile DUZYCH spolek ma siedzibe poza Warszawa. I ile ubylo z tego
wykazu przez ostatnich kilka lat. Niestety, specyfika naszego kraju jest
taka, ze wszystko co wazne, dzieje sie w stolicy i jak na razie, nie ma od
tego odwrotu. A jezeli juz nie siedziba, to przynajmniej biuro (i to
okazale) + kolosalne rachunki za hotele, bo przeciez prezes duzego banku nie
bedzie mieszkal w schronisku mlodziezowym...

W ramach ostatniej reformy zafundowano nam pare "oszczwednych" rozwiazan.
Nie wiem, czy sie orientujecie, ale np. wojewodzka komenda warszawskiej
policji miesci sie ... w Radomiu.  Dalo to jak na razie tylko tyle, ze 1/5
"stanu osobowego" samochodow sluzbowych regularnie kursuje trasa Wawa-
Radom.

Jeszcze raz:
rzeczy "odpersonifikowane" tak. + wszelkie hotliny, callcenters itede itepe.
Ale nie biura, gdzie klient/interesant/petent/natret (niepotrzebne skreslic)
jest czynnikiem na stale wpisanym w krajobraz biura.

Pzdr,

M.



Andrzej Podenkiewicz - 18 Maj 2002, 08:20

Tak, pensję szczebla dyrektorskiego, oraz zwłaszcza zarządu uzymują sie
od lat na stałym, umiarkowanym poziomie.  ;-)



Raczej w strefie stanów wyższych i tak w Warszawie stan .... przybrało .....
we Włocławku stan ..... ubyło ......:-)



Ryszard Rączkowski - 18 Maj 2002, 08:20

Raczej w strefie stanów wyższych i tak w Warszawie stan
.... przybrało ..... we Włocławku stan ..... ubyło ......:-)



Bo Wy tam, w terenie nie macie obiektywnego rozeznania w kwestii całości
firmy.
My tutaj mamy lepsiejsze i nam som potszebne wjeńksze fundusze na nasze
ogólnokrajowe inwestycje.

;-)

Rico.



Ryszard Rączkowski - 18 Maj 2002, 08:23

Nie wiem, czy sie orientujecie, ale np. wojewodzka
komenda warszawskiej policji miesci sie ... w Radomiu.



A czy przypadkiem komendant wojewódzki z Radomia nie pochodzi?

 Dalo to jak na razie tylko tyle, ze 1/5 "stanu osobowego"
samochodow sluzbowych regularnie kursuje trasa Wawa- Radom.



Zatem oszczędności w Tepsie też będą, gdy się wyniosą z tym call-center
pod Radom.  ;-

Rico.



Maciek Marchewczyk - 18 Maj 2002, 09:35


Znowu masz racje, ale nie konca...

Zauwaz, ile DUZYCH spolek ma siedzibe poza Warszawa.



Czy ja choc raz wymienilem slowo "siedziba", "zarzad", "dyrekcja"?

Przeciez nie mam na mysli dyrekcji TP SA, ta rzeczywiscie w polskich
realiach musi byc blisko wladzy panstwowej u ktorej ciagle cos sie zalatwia.
Chodzi mi o rozne sluzby ktore sa organizacyjnie scentralizowane, a do
ktorych nigdy nie zajrzy klient. Jazda do Radomia !!!

Jeszcze raz:
rzeczy "odpersonifikowane" tak. + wszelkie hotliny, callcenters itede
itepe.
Ale nie biura, gdzie klient/interesant/petent/natret (niepotrzebne
skreslic)
jest czynnikiem na stale wpisanym w krajobraz biura.



Alez dokladnie tak. Czyli dokladnie inaczej, niz z komenda policji ... znam
te historie, debilizm jakich wiele... nie nadawala sie do przeniesienia gdyz
nie spelnia warunkow, ktore obaj wymieniamy !

Ogolnie - wszystko, co tu omawiamy w kwestii decentralizacji czy przenosin,
wymaga inteligencji i dobrego przygotowania. W przeciwnym przypadku
rzeczywiscie lepiej nic nie ruszac.

I naprawde ani przez moment nie mialem na mysli dyrekcji czy zarzadu...

MM



Krzysztof K. Maj - 18 Maj 2002, 10:17

| hmmmm, a w ogole sa jakies roznice w kosztach wysylki poczta ???

Pocztą Polską nie, ale czy jesteś pewien, że dane o moich lub Twoich
połączeniach idą do Krakowa drogą elektroniczną, a nie np. tradycyjną?



To chyba nie odgrywa żadnej roli.

A jeżeli elektroniczną, to dlaczego wystawienie bilingu trwa tyle czasu???



Tego nikt nie wie, bo my w Krakowie billing też dostajemy z prawie
2-miesięcznym opóźnieniem



Jerry - 18 Maj 2002, 13:12

Ja mam taką propozycję dla TPSA: Przenieście zarząd spółki do miasta
Sokółki i w ramach decentralizacji i obniżenia kosztów dajcie członkom
zarządu pense wynoszące czterokrotność miejscowej płacy.

Nawet nie macie pojęcia, ile kasy w firmie przybędzie!

;-)



Jestem za !!!

Z Sokółki dużo bliżej do Suwałk

LOL, Jerzy



Zbigy - 18 Maj 2002, 16:52

| A jaką to stanowi róznice czy dostajesz
| przesyłkę z Krakowa, Warszawy czy z Choroszczy?

Jak dostaję na czas, to żadna.



Co do tego to nie ma żadnej watliwosci  - przesylki MUSZA dotrzec do
klientow w rozsadnym terminie. Czego sobie i innym zycze. Z tym ze kwestia
lokalizacji centrum drukowania ma na to minimalny wplyw.

Jednak przeniesienie działów reklamacyjnych i kontaktu z klientem w
odległe miejsce zazwyczaj nie przynosi nic pozytywnego.
W końcu cóż to będzie za ułatwienie, gdy Łodzianin będzie zgłaszał
problem z telefonem w Trójmieście, gdzie nie muszą wiedzieć, gdzie taka
to czy taka ulica w Łodzi się znajduje.



Docelowo wiekszosc spraw na poczatkowym etapie bedzie sie odbywala w
CallCenter (telefon, mail VoIP) i sadze ze jest to rozsadne rozwiazanie.
Odpowiednio dobrany i przeszkolony personel + dobre procedury calkowicie
eliminuja problemy zwiazane z  odlegloscia od klienta.

To tak jak z routingiem mieszkańca Słubic do strony www.oderturm.de/ .
Dawniej szło przez Nowy Jork, Hamburg, Frankrurt a?Main itp.  Slimaczyło
się niemiłosiernie, choć wieżowiec można było z okien własnego domu
zobaczyć.

Jeśli będą mi szybko i rozsądnie wystawiać faktury, to proszę bardzo,
ale jeśli mam dostawać co miesiąc OSIEM kopert, to czy faktycznie ma
sens ich wysyłka z Krakowa?



Osiem kopert -  to faktycznie bez sensu. mysle ze w niedlugim czasie sie to
zmieni. unifikacja systemow billingowych i kolekcji danych powinna przyniesc
w rozsadnym czasie jakes pozytywne efekty.

Zbigy


Gadu-Gadu -> telefon
Rozmowa PC-PC (jak telefoniczna) -Help!!!
Gadu-Gadu w telefonie z symbianem?
'Wybrany zostal numer do budki telefonicznej'
Ukradli mi komorke na abonament, czy blokujac karte, operator blokuje tez telefon?
Prosty telefon Nokia: 1110 vs 1600 vs 2600 KTORY i DLACZEGO?????
Przeniesienie numeru Sim+ do Play na karte w praktyce
  • mila;nautyczna
  • jak skopiowac smsy i kontakty z n gage do n95 8gb
  • biegunka u mamy karmiB1cej piersiB1
  • gadu gadu blad aplikacji
  • sambor dudzinski
  • czy gdy zaplace skladke na ubezpieczenia
  • 17 01 2009 odkryto ksiazki ktore czytal adolf
  • zegarek omega chronograph
  • siemens c75 pobierz
  • Spis postów z for dyskusyjnych ## Indeks